- Czołem chłopaki! - Powiedziała Elena.
- Elena a co ty tu...- Urwał Stefano.
- Przyszłam zapytać się, czy Damon przekazał wiadomość. - powiedziałam.
- Tak, tak powiedziałem.Stefcio przyjął to bardzo dobrze. - Zadrwił Damon.
- Wcale, że nie idioto. Martwię się o Caroline jak ona to przejdzie, żeby głupoty jakiejś nie zrobiła. Musicie na nią uważać Elea. - Oznajmił Stefano.
- Wzrusza mnie fakt, że tak przejmujesz się naszą małą Caroline, Stefano. Elena ja bym na twoim miejscu się bardziej starał, bo ci blondyna chłopaka zabierze.- oznajmił Damon
- Ale nie jesteś na moim miejscu Damon!- Odszczekała Elena i dodała - A co u was słychać?
- Znalazłem fajowe przezwisko dla mojego kochanego braciszka. '' Stefek''. Gitowe, co nie. Niestety jemu chyba nie przypadło. Co Stefek?- Powiedział Damon i oberwał poduszką.
- Nie, no jest świetnie, świetnie się bawimy szkoda, że ja mniej! Nie wiem co się dzieje, ale uważa się od niedawna za ósmy cud świata. Jak by był Gwiazdą ,,One Direction,, - odpacił się Stefano.
- A, co nie jestem?- zapytał starszy z braci.
- O weź się przymknij pustaku. - przygryzł Stefano.
- Ej , hej dosyć. Mam naprawdę tych waszych kłótni po tond.
Ciągle się kłócicie. Mam tego dość. Jestem tym zmęczona. Musze już iść. Dziewczyny jeszcze się obudzą i będą mnie szukać. Już za 2 dni idę do szkoły, a ty Stefano idziesz ze mną?
- Ja chętnie z tobą pójdę. To co idziemy??- Zapytał Damon.
- Do szkoły?- odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Ołłł....- urwał wampir.
- Musze znikać pa...- Urwała i się rozpłynęła.
Rano
- Hej dziewczyny! Wstajemy. Będziemy dekorować pokoje. Idziemy na zakupy. - Elena zaczęła budzić koleżanki.
- Elena jest 7. 00 rano. Idź do djabła. - powiedziała Caroline.
- Już wstajemy. Pójdziemy do pani Lockwood, powiemy jej, że Tayler wyjechał. Poprosimy o pieniądze na meble. Jeśli się nie da, zachipnotyzujemy ją.- powiedziałam.
- Dobra. To co ubieramy się i idziemy? - spytała Bonnie.
- Ok.,Ok. już wstaje. - syknęła Caroline.
20 min później
- Mamy już forsę i jesteśmy najedzone więc do jakiego sklepu idziemy?- Spytała Bonnie.
- Wiem, wczoraj mignął mi się jeden taki z dodatkami. - oznajmiła blondyna, a Elena dodała za nią
- To idziemy!.
........................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................
- Cały dzień chodzenia po sklepach, godzina 23. 30, a my dopiero bierzemy się za malowanie. - Powiedziała załamana Elena.
- Może pomóc? - Spytał głos. Głos żadnej z dziewczyn. - Damon? Stefano? co wy tu...- urwała dziewczyna.
Chłopcy złapali pędzle i białą farbą pomalowali bardzo błyskawicznie, jedną ścianę nowego pokoju Caroline. Po wniesieniu mebli do wszystkich pomalowanych pokoi o 4.35 podziwialiśmy.
![]() |
| Pokój Coroline |
![]() |
| Pokój Bonnie |
![]() |
| Pokój Eleny |
-Dzięki chłopaki. Zaproponowałabym coś do jedzenia, ale jestem wykonczona. Dobranoc! - i zasnęła
- Spoko.











